Case study · PMO

Wdrożenie PMO u producenta
linii produkcyjnych.

Rok pracy z zespołem producenta zautomatyzowanych linii — od diagnozy portfela, przez procedurę i szkolenia, po uporządkowane przekazanie systemu zespołowi.

Terminowość projektów
4% → 95%
portfel przed vs po wdrożeniu PMO
Średni cykl projektu
391 → 108 dni
skrócenie o ~72%
Poprawa terminowości
162 dni
średnio na projekt

Kilkadziesiąt projektów
równolegle.

Klient — producent zautomatyzowanych linii produkcyjnych — prowadził jednocześnie kilkadziesiąt projektów dla swoich odbiorców. Celem wdrożenia był jeden standard dla całego portfela: wspólny obraz statusu, jasne role i stały rytm przeglądów.

Cztery filary zmiany.

Rok systematycznej pracy,
nie rewolucja.

Zmiana nie wydarzyła się przez jeden warsztat ani jedną prezentację dla zarządu. To była systematyczna praca tydzień po tygodniu: najpierw diagnoza i mapowanie portfela, potem procedura budowana razem z zespołem — nie przeciwko niemu — następnie szkolenia, pilotaż na wybranych projektach i stopniowe rozszerzanie standardu na cały portfel.

Kluczowa zasada: procedura miała służyć ludziom, którzy prowadzą projekty. Każdy element, który nie pomagał w realnej pracy, wylatywał. Zostało to, co faktycznie porządkuje: jedno źródło statusu, jasny rytm przeglądów, widoczne wąskie gardła.

System z własnym
właścicielem w firmie.

Procedura działa najlepiej wtedy, gdy ma w firmie swojego właściciela. Dlatego ostatnim etapem wdrożenia było uporządkowane przekazanie systemu zespołowi — kto przejmuje odpowiedzialność, jakie ma narzędzia i po czym rozpozna, że projekt potrzebuje uwagi.

Chcesz widzieć wszystkie projekty
w jednym obrazie?

Porozmawiajmy o tym, jak wygląda Wasz portfel — i co można z nim zrobić.

Umów 20 minut rozmowy artur@arturwinkowski.pl