Case study · Nowy zakład · Brownfield · Układ wertykalny · Automatyzacja

Uruchomienie nowego
zakładu produkcyjnego.

Nowy zakład producenta suplementów i leków farmaceutycznych — ze zmianą koncepcji produkcji z liniowej na jednym poziomie na wertykalny układ procesu.

Powierzchnia zakładu
10 000 m²
wartość inwestycji do 100 mln PLN
Do pierwszej produkcji
8 miesięcy
od rozpoczęcia współpracy
Linie produkcyjne
3 + 1
3 relokowane + 1 nowa
Automatyzacja
4 z 4
linii z automatycznym pakowaniem i paletyzacją

Nowy budynek.
Nowa koncepcja produkcji.

Projekt obejmował wyposażenie gotowego budynku w technologię, layout i organizację produkcji — razem z automatyzacją końca linii. Część zamówień i zakres prac budowlanych były już w realizacji.

Zakład produkcji farmaceutycznej, więc każda decyzja technologiczna — layout, przepływy, instalacje — przechodziła przez wymagania jakości i GMP. Inwestycja była jednym z ponad 100 projektów prowadzonych w organizacji w ciągu dwóch lat.

Jedna osoba
dla jednego zakładu.

Firma prowadziła równolegle wiele inwestycji, a dyrektorzy odpowiadali jednocześnie za działy techniczne i utrzymanie ruchu w pracujących zakładach. Nowy zakład dostał osobę, która zajmowała się wyłącznie nim — z zadaniem doprowadzenia go do produkcji.

Co dał
nowy zakład.

Proces zebrany w jednym miejscu i zautomatyzowany koniec linii przyniosły:

Cały zakład,
od koncepcji po odbiór.

Z poziomu na pion.

Przeniesienie linii nie oznaczało odtworzenia starego układu. Dotychczasowa produkcja działała liniowo, na jednym poziomie. W nowym zakładzie została przeprojektowana na wertykalny układ procesu, z transportem materiałów między poziomami.

Za tą zmianą szła cała reszta projektu: layout, przepływ materiałów i ludzi, instalacje i połączenie z magazynem. Każda z linii — relokowanych i nowej — została wpisana w ten sam układ.

Każda linia kończy się
automatycznie.

Osobnym, równoległym strumieniem projektu była automatyzacja końca linii: pakowanie i paletyzacja dla wszystkich czterech linii — zarówno nowej, jak i trzech relokowanych z innych zakładów. Linie relokowane dostały w nowym zakładzie automatyzację projektowaną od razu pod docelowy layout.

Efekt: wyższa wydajność i mniej błędów na końcu linii — tam, gdzie w produkcji farmaceutycznej każda pomyłka w pakowaniu ma znaczenie dla jakości i zgodności partii.

Plan, zespół
i wspólny rytm pracy.

Zakresy i plan. Wszystkie zadania, zamówienia i zobowiązania wykonawców — ponad 200 pozycji — zostały zebrane w jednym miejscu. Na tej podstawie powstały zakresy prac, lista wymagań i plan całego przedsięwzięcia.

Zespół projektowy. Osoby zaangażowane w inwestycję utworzyły jeden zespół — z jasnym podziałem ról i wspólnym planem. Zdefiniowane zostały czynniki sukcesu, według których mierzono postęp.

Praca według planu. Wykonawcy pracowali według wspólnych harmonogramów. Postęp był monitorowany na bieżąco, a umowy rozliczane na podstawie danych.

Produkcja jako klient projektu. Wymagania działów produkcyjnych były zbierane i zatwierdzane przed realizacją. Dzięki temu layout i przepływy powstały pod realną pracę zakładu.

Produkcja
ruszyła.

Zakład rozpoczął produkcję w nowym układzie. Automatyzacja pakowania i paletyzacji na wszystkich liniach przełożyła się na wzrost wydajności i redukcję błędów. Kolejne miesiące to optymalizacja pracy zakładu i dokładanie następnych linii.

Projekt został dowieziony przez zespół — i to jest najważniejsza część tej historii. Rola Project Managera polegała na tym, żeby z wiedzy wielu osób i pracy wielu firm zrobić jeden plan, jeden zespół i jeden rytm pracy.

Uruchamiasz zakład
albo przenosisz linie?

Porozmawiajmy o tym, na jakim etapie jest projekt — i co trzeba poukładać, żeby produkcja ruszyła w terminie.

Umów 20 minut rozmowy artur@arturwinkowski.pl